Tatuaże i przedziałki na Mundialu

100_8088 - KopiaUfff… Zeszło powietrze z napompowanego wielką nadzieją kibicowskiego balonika. Za nami wiele dni radosnego oczekiwania, podglądania reprezentacji na „wywczasach” i domniemywania ukrywanej w wielkiej tajemnicy ciężkiej pracy treningowej. Pierwszy mecz i klapa! Złość, niedowierzanie i bunt kibiców. Już nie tak chętnie śpiewali, że niby nic się nie stało… Drugi mecz i katastrofa!  Stało się i to po dwakroć!

Cóż zatem począć teraz? Zaciskając zęby ze złości i rozczarowania można trochę poplotkować.

Tak się stało, że kilka lat temu zostałam mimo woli zainteresowana futbolem więc teraz staram się z tego powodu nie cierpieć lecz przy oglądaniu meczu wyciągnąć dla siebie maksimum przyjemności. Nie jest to specjalnie trudne gdyż współczesne mecze to w przeważającej części bardzo efektowne widowiska. Nie trzeba specjalnie znać się na piłce aby zrozumieć boiskowe akcje bo komentatorzy tak ładnie wszystko tłumaczą, że nawet piłkarski nieuk nie będzie zgubiony. Ba! Legendarny „spalony” niestraszny gdy zechce się zauważyć pana z charakterystyczną chorągiewką, machającego nią w stosownej sytuacji. A tajemniczy „hat trick” rozszyfruje w mig pomocny zawsze Google.

Prawdziwą radością dla oka są obrazki wiwatujących na trybunach, kibiców, zawsze stosownie ucharakteryzowanych wymachujących flagami w narodowych barwach. Istna parada kibicowskich gadżetów, fryzur i malunków na policzkach. Eksplozje radości i rozpacz przegranych. Ktoś podskakuje, ktoś płacze, ktoś staje zahipnotyzowany niedowierzaniem. Ogromna paleta ludzkich emocji wyeksponowanych mocno na pięknych, różnonarodowych i różnorasowych twarzach pełnych ekspresji. Jest na co popatrzeć i nacieszyć się urodą współczesnych ludzi. Nie ma wśród publiczności „brzydali”! Czy kamerzyści pracują według prikazu: „Ja Iwan, u mienia wszystko co najlepsze” Hi, hi, hi…

Nade wszystko urody trudno odmówić głównym bohaterom widowiska czyli piłkarzom. Jeden w jednego chłopcy jak malowani! Styliści pracowali pełną parą bowiem na Mundial wypadało wystąpić w nowej fryzurze. Taki mamy trend obowiązujący futbolowe gwiazdy. W tym sezonie hitem są nienagannie równe przedziałki nie tracące szyku nawet przy zderzeniu z rozpędzoną do astronomicznych prędkości piłką. Przedziałek na piłkarskiej głowie wyznacza pole dla wystrzyganych na włosach rysunków. Skroń Naszej Wielkiej Gwiazdy ozdabia wizerunek błyskawicy! Och, strach się bać!  Jest to zapewne jakaś odpowiedź na talizmany i amulety drużyn afrykańskich, niestety, jak się okazało, o dużo mniejszej sile rażenia. Hmm… Zabrakło też siły szamana.

Miły oku wizerunek zawodników uzupełniają kolorowe, estetycznie wykonane kostiumy i barwne choć złowrogo kolczaste obuwie. Gdzie się podziały dawne spodenki z szerokimi nogawkami i gumką w pasie? Gdzie opadające w biegu skarpety? Gdzie hippisowskie opaski przytrzymujące modne długie włosy? Ach…

Przyjemnością jest obserwowanie sprawności ruchów zawodników, a zwłaszcza momenty ukazujące akcje w „powietrzu” i podczas skomplikowanych sytuacji podbramkowych. Jak oni skaczą zarówno w pionie i poziomie! Cud prawdziwy, grawitacja nie istnieje!

Zachwyty moje nad urodą i fizyczną sprawnością studzi widok bujnych tatuaży eksponowanych na widocznych częściach wysportowanych ciał. Po co to? Na co to? Może jest jakieś racjonalne wytłumaczenie dla bolesnego malowania wielkich połaci własnej skóry? Jakaś magia w tym tkwi?

Gorzko, bardzo gorzko brzmi ten tekst po dwóch dobitnych klęskach naszej drużyny , ale cóż, nie dla nas radość i fanfary. Czas się z tym pogodzić i cieszyć radością innych. Niech się piłka toczy dalej!

Mundial, dawaj!

Logo blogspotowe tekst jest też tu

Reklamy

8 myśli na temat “Tatuaże i przedziałki na Mundialu

  1. Klik dobry:)
    A mnie jest z jednej strony smutno, a z drugiej cieszę się, że jeszcze raz nie będę denerwować się podczas kolejnego meczu z naszym udziałem.

    Polubienie

  2. Zawsze jest jakiś plus:)) Ja pragnę aby mi ktoś podał jakieś wiarygodne wytłumaczenie aż takiej klęski. Potrafię sie pogodzić z porażką ale w tym przypadku to jest po prostu kompromitacja i upokorzenie.

    Polubienie

  3. Przyczyną porażki nie było złe przygotowanie taktyczne lub fizyczne, a cofanie autokaru przy wyjeździe z hotelu. Podobno jednym z przesądów pana Nawałki jest cofanie autokaru z piłkarzami w środku. To przynosi pecha. Ot, i przyczyna znaleziona, o!

    Polubienie

  4. Niestety, to prawda. Mnie już złość przeszła. Ciekawa jestem jaka będzie przyszłość naszej reprezentacji. Szkoda mi trenera bo wydaje się on dobrym fachowcem i z dużą klasą. Myślę, że to piłkarze zawiedli, nie trener. No, ale ja się znam na tym tyle co kura na pieprzu:))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s